promowane wiadomości na xcmtb.pl
Sprzęt
Testy
Data: 25.05.09 Autor: Domas Kategoria: Testy
Ktokolwiek kupował kiedyś rower usłyszał od sprzedawcy lub kogoś bardziej obeznanego w temacie rowerów, że rama to „kręgosłup roweru”. Trudno się z tym nie zgodzić. Na ramie nie powinno się oszczędzać, ale co jeśli nie mamy zbyt wielu pieniędzy a szukamy czegoś bardziej... sportowego.
Z pomocą może przyjść Accent ze swoimi ramami. Do wyboru jest kilka modeli, dziś przedstawię model Tormenta. Testowana rama ma rozmiar 17 cali. Jak podaje producent rama posiada nowoczesną geometrię przystosowaną do maratonów. Spawana jest z cieniowanych rur (rura główna i górna potrójnie. ). Górna rura ma długość 575mm, rura podsiodłowa to 445mm, długość tylnego widelca 430mm zaś wysokość główki to 120mm. Waga to według producenta 1.75kg dla 17' i tak prawie jest, moja waga wskazała 1,81kg.
Do wykonania można się trochę przyczepić, spawy nie są idealne, a lakier jest dość delikatny, ale nie ma tragedii, może się podobać, rama sprawia wrażenie dużo droższej niż jest w rzeczywistości. Główka przystosowana jest do sterów zintegrowanych (w komplecie) oraz „tarczówek”. Średnica rury podsiodłowej to 27,2mm.

Pierwsze wrażenia są pozytywne, choć dla mnie rower wydawał się mało zwrotny, wymagało to dosyć długiego przyzwyczajenia i przestawienia się z poprzedniej ramy. Geometria jest dobrze dobrana , na długich trasach jest wystarczająco komfortowo. Rower złożony na tej ramie dobrze podjeżdża (amortyzator 80mm, mostek 110mm, 6st.). Na zjazdach pomocna jest stabilność, nie trzeba walczyć o utrzymanie kierunku jazdy.
Niestety sporym minusem jest jej sztywność, w skrajnych przypadkach mocnego zrywu na stojąca da się to wyraźnie odczuć. Plusem jest też cena oraz mnogość wariantów kolorystycznych.
Rama ta jest dobrym rozwiązaniem dla kogoś kto szanuje swoje pieniądze, a przytym chce mieć sprzęt na przyzwoitym poziomie.
pozostale
Accent Blade
encyklopedia
zawodnicy
A to zawsze oznacza dla mnie jedno, UNIKAĆ takich firm, jak złapania trypla przed nocą poślubną...
Moje podejrzenia graniczą z pewnością, to chińska tandeta.
Niech nikt mi nie bredzi o Velo, bo to dystrybutor.