zarejestruj
XCMTB.pl

promowane wiadomości na xcmtb.pl

Portal XCMTB.pl na sprzedaż !

Tak tak - to prawda. Znany w całej Polsce portal rowerowy XCMTB.pl, który istnieje na rynku od 2003 roku wkońcu trafia "pod młotek". Przez te 7 lat nawiązaliśmy współpracę z wieloma ważnymi organizatorami takimi jak Lang Team, Powerade MTB Marathon, Eska
http://www.xcmtb.pl/components/com_gk2_photoslide/images/229251xcmtb_promo.jpg
pasek

Trasy Szlaki rowerowe

Bursztynowy Szlak Rowerowy

Data: 15.02.09 Autor: XCMTB Kategoria: Szlaki rowerowe

altDnia 27.09.2007 wyruszyliśmy wraz z TopMapą na Bursztynowy Szlak Rowerowy. Pokonaliśmy łącznie 110 km przy średniej prędkości 25 km/h. Jechaliśmy z Ostrowa Wielkopolskiego, poprzez Ostrzeszów aż do pod Kaliskiego Stawiszyna. Urozmaicona trasa i piękna architektura to główne atuty jakie napotkaliśmy na tym szlaku.





Wiszący nad nami deszcz nastawił nas wręcz bojowo do pokonania tej trasy. Na całe szczęście jednak deszcz nie spadł, a momentami przejaśniało się i raz po raz widoczny był na szosie nasz cień. Ustaliliśmy, że pojedziemy do Ostrowa Wielkopolskiego z Dworca Głównego w Poznaniu. Na pociąg zdążyliśmy w sam raz, nie było dużo pasażerów tak więc mogliśmy sobie zająć wolne miejsce i przez kolejne 2 godziny jeszcze dokładniej zaplanować trasę.

Gdy znaleźliśmy się w Ostrowie Wielkopolskim zauważyliśmy dosyć skromny dworzec PKP. Pytając się o drogę do Ostrzeszowa znaleźliśmy się na odpowiednim odcinku (droga krajowa nr 11) i w niedługiej chwili byliśmy już w miejscu gdzie rozpoczyna się Bursztynowy Szlak Rowerowy. W tym momencie przejechane mieliśmy na rowerach już 25 km. Od razu natknęliśmy się na charakterystyczne oznakowanie trasy, które to stanowiły metalowe tabliczki o wymiarach 20x20cm.

alt

Już w Ostrzeszowie widać było co nas czeka w dalszych odcinkach trasy: gotyckie kościoły, średniowieczne ratusze, szlacheckie zamki czy przepiękne pomniki, które upamiętniają ważne wydarzenia danej gminy czy miejscowości. Naprawdę jest na co popatrzeć a to przecież początek trasy. Już za Ostrzeszowem napotykamy się na bardzo przyjazny rowerzystom odcinek szlaku prowadzący w kierunku miejscowości o charakterystycznej nazwie – Mikstat. Dosyć mała miejscowość ale jakże rozbudowana pod względem architektury szczególnie tej zabytkowej. Tutaj też zatrzymaliśmy się na chwilę aby uzupełnić zapasy jedzenia. Obkupiliśmy się w banany czy batony, popiliśmy to wodą i ruszyliśmy dalej przed siebie.

Pełni chęci zobaczenia dalszej trasy zatrzymaliśmy się w Kotłowie gdzie napotkaliśmy na przepiękną panoramę która ukazała nam dolinę Prosny i Baryczy. Napawając się na panoramę zjechaliśmy z pełną prędkością po szutrowym zjeździe zostawiając widok za plecami i rozkoszując się dalszą jazdą. Słońce wyszło na moment zza chmur. Prognozy telewizyjne jak zwykle się nie spełniły, na całe nasze szczęście. Następna miejscowość jaka przywitała nas z otwartymi ramionami to Ołobok.

alt

Tutaj też zatrzymujemy się przy niezwykłym kościele św. Jana Ewangelisty i wykonujemy pamiątkowe zdjęcie. Wsiadamy z powrotem na rowery i jadąc szosą po dłuższej chwili zauważamy po naszej lewej stronie przepiękne pole słoneczników, które to zatrzymało nas zachęcając do zrobienia kolejnej fotografii. Jadąc z wiatrem, czując słońce na plecach jedziemy dalej. Po drodze typowo wiejski plener - traktory orające pola, zapach świeżego obornika unoszonego przez widły rolnika, czy widok dymu palonego skupiska słomy i różnych zebranych z ogrodu liści. To jest powód dla którego tutaj jesteśmy. Myśląc o tym co przed chwilą zobaczyliśmy docieramy do Kalisza – jest to za Poznaniem druga miejscowość pod względem wielkości w Wielkopolsce.

Przekraczamy tory kolejowe które są swoistą bramą do miasta ponieważ odtąd już zaczyna się ruch miejskich autobusów i samochodów osobowych. Jadąc wyznaczonym szlakiem mijamy takie budowle jak Kaliski Ratusz czy Katedra św. Mikołaja, przejeżdżamy także przez most Bursztynowy, z którego zjeżdżamy w dół i kierując się wzdłuż rzeki Prosna docieramy do Nędzerzewa. Tutaj mamy jeszcze tylko kawałek trasy aby znaleźć się na końcu naszej rowerowej przygody. W Stawiszynie zatrzymujemy się, chwilkę odpoczywamy i wracamy do Kalisza gdzie mamy dogodny przejazd pociągiem z powrotem do Poznania.

Tutaj czeka nas niemała niespodzianka. Do Kaliskiego Dworca PKP dojechaliśmy o godzinie 17:20, odjazd planowany jest na godzinę 17:43. Z powodu, że byliśmy bardzo głodni zamawiamy obiad na samym dworcu. Posiłek położyliśmy na stół o godzinie 17:35 czyli zostało nam 5 minut na najedzenie się do syta gdyż trzeba będzie jeszcze zdążyć na odpowiedni peron. Jeszcze nigdy w życiu nie jedliśmy obiadu tak szybko. Gdy z talerzy prawie wszystko zniknęło pojawiła się godzina 17:41. Pomyśleliśmy, że nie zdążymy ale warto spróbować.

Szybko biegniemy wraz z rowerami i patrzymy na zielony „lizak” mówiący o gotowości pociągu do odjazdu. Przed nami jeszcze otwarte drzwi pociągu … Słyszmy sygnał do odjazdu i cudem udaje się nam wskoczyć do środka. Drzwi prawie przytrzasnęły nam nogi. Ale udało się, i szczęśliwi jak nigdy siadamy i opowiadamy sobie o przeżyciach przeglądając zdjęcia i raz po raz podśmiechując się głupio.

 

Bilans z trasy:

Dystans: Czas: Poziom:
110 km 4:50 h łatwy
 

Miejscowości:

Ostrów Wielkopolski - Ostrzeszów - Mikstat - Żydów- Kalisz - Stawiszyn

Comments (1)
25.08.09, eee
eee

Dodaj komentarz

Reklama

Reklama

pozostale

Pierścień dookoła Poznania

Dnia 16.09.2006 postanowiliśmy wraz z „TopMapą” przejechać szlak rowerowy jakim jest Pierścień dookoła Poznania – alternatywa dla turystów i sportowców. Pogoda dopisała i dzięki temu u...

Transwielkopolska Trasa Rowerowa

Dnia 08.07.2006 wyruszyliśmy na Odcinek Północny Transwielkopolskiej Trasy Rowerowej. Naszym celem było sprawne dotarcie do Piły i udokumentowanie wyjazdu na zdjęciach jak i na papierze ;) Słon...

Nadwarciański Szlak Rowerowy

Po wielu dniach oczekiwania na dobrą pogodę postanowiliśmy wybrać się na błękitny, Nadwarciański Szlak Rowerowy. Teoretycznie trasa zaczyna się od Mosiny, lecz doskonale można dojechać tam ...

Sonda

Najwięcej jednego dnia zrobiłem:

50 km

50 - 100 km

100 - 200 km

200 km i więcej !

Komentarze

29.07.10, pitru
zrobiłem na tych kołach już ponad 10k km i prak ...
18.07.10, gość
zajebiste skrecanie mam na lepsz sposub i w to 30 ...
05.07.10, gość
Interesujące
czekam na rozwój okulistyki :/
26.06.10, gość
w moim przypadku przedni błotnik najzwyczajniej w ...

encyklopedia

Największa zębatka suportu. To właśnie gdy tam znajduje się Nasz łańcuch osiągamy największe prędkości. Trzeba jednak uważać aby nie krzyżować łańcucha.

zawodnicy

Weronika Rybarczyk

Imię i Nazwisko: Weronika Rybarczyk Data urodzenia: 06.03.1991 Wzrost: 158 cm Waga: 48-52 kg Miejsce Zamieszkania: Poznań Klub: UKS Trójka Jarocin

Reklama

Reklama
Newsy